inżynier kontraktu - kierownik budowy

Tematy o praktycznym wykonywaniu zawodu inżyniera
A.Falkowski
Posty: 223
Rejestracja: 21 lis 2014, 09:46
PDL: PDL/IS/0142/05
Lokalizacja: Białystok

inżynier kontraktu - kierownik budowy

Post autor: A.Falkowski »

Ciekawy artykuł opisujący relacje pomiędzy kierownikiem budowy, a inżynierem kontraktu opisuje artykuł na stronie czasopisma Inżynier Budownictwa.

Pojęcia "inżynier kontraktu", czy "kierownik kontraktu" nie występują w Prawie budowlanym, natomiast zostały zaczerpnięte z procedur FIDIC. Procedury te jednak nie mają mocy obowiązującej, a są jedyne dobrymi praktykami, co potwierdził w swoim wyroku z dnia 19 marca 2015 r., sygn. akt IV CSK 443/14 Sąd Najwyższy:
" ...warunki FIDIC bowiem w żadnym wypadku nie mogą być traktowane jako mające walor norm prawa międzynarodowego. Oznacza to, że wykładnia zamieszczonych w nich postanowień, włączonych do treści wiążącej strony umowy, jest dokonywana zgodnie z regułami wykładni oświadczeń woli (umów) określonymi w art. 56 oraz 65 § 1 i 2 k.c."
Podobnie w wyroku z dnia 21 listopada 2018 r., sygn. akt KIO 2322/18 Krajowa Izba Odwoławcza:
Natomiast Inżynier Kontraktu działający zgodnie z procedurami FIDIC, to nic innego jak, tzw. bezstronny kontroler. Prawo budowlane nie zawiera pojęcia Inżyniera Kontraktu. Funkcja ta została wprowadzona przez Międzynarodową Federację Inżynierów Konsultantów (skrót z jęz. francuskiego FIDIC) w związku z wejściem Polski do UE. Założeniem tej regulacji jest prowadzenie budowy zgodnie z ujednoliconymi zasadami ustalonymi przez FIDIC dla realizowania inwestycji budowlanych współfinansowanych ze środków strukturalnych. Umowy o roboty budowlane zawarte według przepisów FIDIC nazywane są kontraktem, którego stronami są inwestor i wykonawca.
Jak wynika z warunków FIDIC, Inżynier Kontraktu ma być niezależny i działać bezstronnie, bez względu na stosunek prawny łączący go z inwestorem. Mimo pośredniczenia we wszystkich umowach zawieranych między inwestorem a wykonawcą Inżynier Kontraktu nigdy nie może być stroną. Powinien zadbać o to, aby w umowach między inwestorem i wykonawcą istniała równowaga obowiązków oraz korzyści.
Czy w czasie pełnienia przez Was samodzielnych funkcji technicznych na budowie dochodziło do sporów co do zakresu kompetencji pomiędzy Wami, a "inżynierem kontraktu", czy "kierownikiem kontraktu"? Jeśli tak, to na czym one polegały?
Czy istnieje potrzeba zmiany rozwiązań prawnych w tym zakresie?